26.06.2006 10:56 Wiek: 19 yrs
Kategoria: Rozmaitości

Piąty rajd - trzy pokolenia - setka uczestników


W minioną sobotę na trasę V rodzinnego rajdu rowerowego wyruszyło spod działdowskiego Ratusza stu uczestników. Rozpiętość wiekowa była bardzo duża, od 8 do 71 lat. Nie były to pojedyncze osoby, ale rodziny wielopokoleniowe i to przypadki wcale nie odosobnione.

Najliczniejszą wielopokoleniową grupą była rodzina państwa Tatkowskich. Było ich sześcioro: najstarszy z rodu pan Ryszard, jego syn Krzysztof, synowa Justyna i trójka wnuków – Igor, Michał i Kuba. W nagrodę otrzymali od organizatora namiot z którego najbardziej cieszyło się najmłodsze pokolenie, prezent na wakacje jak najbardziej trafiony.

Najmłodszą uczestniczką rajdu była 8 letnia Zuzia Aurast, a najmłodszymi uczestnikami kuzyni: Michał i Igor z wspomnianej już najliczniejszej rodziny. Najstarszą parą w tegorocznym rajdzie byli: pani Eryka Kołodyńska (wieku kobietom nie wytykamy), która jechała nie po raz pierwszy, tym razem z synem i wnuczką oraz pan Jan Kowalski (debiutant), który z dumą podkreślał, że ukończył już 70 lat i jest w dobrej kondycji. W rozmowie z nami podkreślił wspaniałą, rodzinną atmosferę w czasie jazdy jak również po zakończeniu na działdowskim stadionie. Zapowiedział, że w roku przyszłym na pewno weźmie udział i będzie namawiał innych, bo naprawdę warto.

Po przejechaniu 23 km trasą przez Księży Dwór, Kurki, Narzym, Brodowo, Kisiny, wszyscy w dobrych nastrojach zajechali na stadion by posilić się kiełbaskami z grilla przygotowanymi przez MOSiR i z zainteresowaniem oczekiwali na losowanie dwóch głównych nagród w postaci rowerów, które ufundowali: Firma ABP Computer pana Piotra Adrowskiego i wiceburmistrz Działdowa pan Marek Błażejczyk. Szczęśliwcami okazali się Sylwia Rochna i Roman Baranowski. Po zakończeniu rajdu na stadionie odbył się dodatkowo dla dziesięciolatków wyścig na 2 km. Najszybszym okazał się Grzegorz Szopa.

Wszyscy uczestnicy rozchodzili się do domów zapowiadając swój udział w przyszłorocznym rajdzie.

Trasa była bardzo urozmaicona, były odcinki dobrej nawierzchni, ale jechaliśmy także drogą żwirową jak również i polną. Nikt nie narzekał bo tempo było oczywiście turystyczne, a pogoda wyjątkowo sprzyjająca. Jako organizatora cieszy mnie fakt, dużej liczby startujących i ważne, że jest to impreza typowo rodzinna, było wiele przypadków rodziny wielopokoleniowej. Mam nadzieję ,że w przyszłym roku uczestników będzie jeszcze więcej, bo z każdym rokiem ta ilość stale wzrasta. Szczególne słowa podziękowania kieruję pod adresem służb porządkowych - Policji i Straży Miejskiej, dzięki którym mieliśmy zagwarantowane bezpieczeństwo i nie doszło do najdrobniejszego nawet zdarzenia – powiedział Grzegorz Kaszubski, główny organizator imprezy, dyrektor MOSiR.

166_t.jpg 167_t.jpg 168_t.jpg 169_t.jpg 170_t.jpg 171_t.jpg 172_t.jpg