24.09.2007 11:43 Wiek: 18 yrs
Kategoria: Sport

Start-Kombet upokorzył Polonię


Kolejne zwycięstwo zanotował zespół Wiktora Pełkowskiego w rozgrywkach IV ligi. Co prawda drużyna Polonii Pasłęk jest niżej notowana w tabeli, ale wynik 3:0 ma swoja wymowę. Dzięki serii zwycięstw Start zajmuje wysokie 5 miejsce w tabeli.

Start-Kombet – Polonia Pasłęk

911_t.jpgJuż w 3 minucie pierwszy strzał na bramkę Polonii oddał Tomczak, ale piłka poszybowała minimalnie obok bramki. Pięć minut później w dobrej sytuacji znalazł się Borowski, ale jego strzał zdołał zablokować jeden obrońców Pasłęka. Goście odpowiedzieli groźną sytuacją w 21 minucie. Strzelał mocno i celnie Borysewicz, ale bramkarz Działdowa Madej stanął na wysokości zadania i groźny strzał zdołał obronić. Później mocno strzelał S. Łukaszewski, po którego strzale piłka przeszła nad poprzeczką. Za chwilę mocny strzał oddał K. Chrzanowski z 35 metrów, lecz bramkarz zdołał złapać piłkę.

Minutę później Chądzyński wyłuskał piłkę przed polem karnym gości, podał bardzo dokładnie do Kaczorowskiego, który znajdował się na prawej stronie bramki gości i ten po opanowaniu piłki strzelił z 10 metrów po czym ugrzęzła ona w siatce. Jeszcze przed przerwą Wernik strzelał z 30 metrów, ale piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką.

912_t.jpgDruga część meczu zdecydowanie gorsza od pierwszych 45 minut. Gra była chaotyczna, dużo niecelnych podań, które przechwytywali rywale. Wszystko ożywiło się pod koniec meczu. Najpierw S. Chrzanowski przejął piłkę tuż za linią środkową boiska, podprowadził ją kilka metrów i strzelił z odległości 35 metrów, ale piłka przeszła nad poprzeczką.

W 85 minucie piłkę otrzymał Zakrzewski, ograł jednego obrońców Polonii i myląc bramkarza ulokował piłkę w siatce. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się takim wynikiem, już w przedłużonym czasie gry, Tomczak ograł lewego obrońcę, podał piłkę niemal z linii końcowej boiska, która trafiła przed bramkę gości. Tam było dwóch naszych zawodników, Zakrzewski i S. Chrzanowski, ten ostatni dobił z bliskiej odległości piłkę do bramki i za chwilę zabrzmiał ostatni gwizdek sędziego. W najbliższą sobotę Start wyjeżdża na mecz do Giżycka, a jutro rozegra mecz w ramach Pucharu Polski z Kormoranem w Ruszkowie.

913_t.jpg

Po zwycięskim meczu z Polonią trener Wiktor Pełkowski powiedział:

Wynik lepszy aniżeli gra. Pierwsza połowa meczu mogła się podobać, ale druga rzeczywiście poklasku nam nie przyniosła. Przeciwnik nie był zbyt wymagający i moi piłkarze uważali, że można to spotkanie wygrać bez większego wysiłku. Cieszy mnie jedynie fakt, iż piłkarze grali do samego końca i w tych ostatnich minutach zdobyli dwie bramki odnosząc w sumie wysokie zwycięstwo. Już jutro czeka nas mecz w ramach rozgrywek pucharowych i oczywiście będę chciał w tym spotkaniu dać szansę gry dublerom jak również piłkarzom z drużyny juniorów. Natomiast w najbliższą sobotę wyjeżdżamy na mecz do Giżycka i chciałbym, aby ten zwycięski marsz trwał nadal, a Mamry są przecież drużyną z którą jesteśmy na pewno w stanie dobrze zagrać i zwyciężyć.

Start-Kombet – Polonia Pasłęk 3:0 (1:0)

Bramki dla Startu zdobyli: Kaczorowski (35), Zakrzewski (85), S. Chrzanowski (92)

Sędziował: Krzysztof Szczypiński z Iławy

Skład Start-Kombet: Madej, Mostek (82-Zakrzewski)