25.06.2008 17:01 Wiek: 18 yrs
Kategoria: Sport

Podsumowujemy sezon piłkarski. Dobra gra Startu-Kombet i historyczny awans


Piłkarze IV ligi zakończyli już rozgrywki sezonu 2007/2008. Był to wyjątkowo udany rok dla piłkarzy Działdowa. Podopieczni trenera Wiktora Pełkowskiego uplasowali się na wysokiej trzeciej pozycji i uzyskali historyczny awans do III ligi

Nowy trener – nowa drużyna

Z chwilą przejęcie piłkarzy przez trenera Wiktora Pełkowskiego następowała systematyczna zmiana sposobu gry. Już pierwsza runda rozgrywek pod wodzą nowego trenera(wiosna 2007) pozwalała sadzić, że w niedługim czasie zmieni się sposób gry działdowskiego zespołu. Drużyna krzepła, zaczynała tworzyć zgrany monolit i rozumiejących się wzajemnie pojedynczych piłkarzy. Pod okiem nowego szkoleniowca widać było, że piłkarze wiedzą po co wybiegają na boisko, jak mają grać i jakimi środkami dążyć do wyznaczonego celu w każdym spotkaniem. O taktycznych założeniach, do niedawna nasi piłkarze wiedzieli chyba tylko z lektury prasowej. Teraz przy nowym trenerze o założeniach taktycznych wiedzieli na każdej przedmeczowej odprawie. I rzecz bardzo istotna, ustaloną taktykę realizowali prawie we wszystkich spotkaniach bardzo konsekwentnie. To przynosiło założone efekty.

Przyzwoita runda jesienna

Runda jesienna zakończonych rozgrywek była pierwszym symptomem, że drużyna zaczyna grać jak równy z równym z zespołami ze ścisłej czołówki IV ligi. Osiem zwycięstw, trzy remisy i cztery porażki dały naszej drużynie 6 miejsce w tabeli po zakończeniu tej rundy. Start wygrał jesienią z Płomieniem, Sokołem, MKS, Granicą, Zamkiem, Polonią, Mamrami i Vęgorią. Trzy remisowe mecze to spotkania z Mrągowią, Motorem i Concordią. Pokonały nas natomiast: Zatoka, Czarni, Jeziorak i Huragan.

Bardzo dobra runda wiosenna

Marsz w górę tabeli rozpoczął się już od pierwszego spotkania. Wygrana 3:0 z Płomieniem była sygnałem, że wyraźnie idzie ku lepszemu. Przez pierwszych dziesięć spotkań Start był drużyną, która nie doznała porażki. Dopiero jedenasty mecz w Olecku przyniósł pierwszą przegraną. Druga i ostatnia przydarzyła się w ostatnim meczu w Morągu. Wiosna była zatem wyjątkowo udana. Wygrane mecze: z Płomieniem, Mrągowią, Zatoką, Motorem, MKS, Granicą, Mamrami, Concordią i Vęgorią. Remisowe spotkania odnotowano z Sokołem, Zamkiem, Polonią i Jeziorkiem.

Super dobry blok defensywny

Bez wątpienia najlepszą formacją był cały blok defensywny. Bardzo dobrze w bramce sprawował się Robert Madej. O ile w rundzie jesiennej przeciwnicy strzelili nam 19 goli to w rundzie wiosennej naszym rywalom udała się ta sztuka zaledwie 8 razy. Pod względem straconych bramek w rundzie wiosennej Start był najlepszy w całej IV lidze. Nieźle zresztą było także, jeżeli chodzi o bramki zdobyte. Tylko Huragan i Czarni strzelali więcej od naszych zawodników. Bramkarz Madej miał bardzo dobre wsparcie w całej linii obrony. Marcin Rogoziński był bez wątpienia bardzo dużym wzmocnieniem tej formacji. Wspólnie z Krzysztofem Pieckowskim tworzyli oni doskonałą parę środkowych obrońców. Odkryciem na prawej stronie okazał się Patryk Orzechowski, który już wkrótce może stać się obrońcą dużego formatu. Kamil Chrzanowski z powodzeniem grał na lewej stronie, a jeżeli zachodziła konieczność grał także z dobrym skutkiem w środku obrony. Niezłym uzupełnieniem tej formacji był Paweł Wernik w którym drzemią duże możliwości, ale musi on, jeżeli chce być dobrym zawodnikiem, więcej przykładać się do treningów. W tej formacji grał także Maciej Mostek.

Przyzwoita linia środkowa

Pokaż mi jaką masz drugą linię a powiem ci jaki masz zespół – takie powiedzenie często słychać wśród trenerów i znawców piłki nożnej. Jak wyglądała nasza druga linia? Ogólnie rzecz biorąc było całkiem przyzwoicie. W tej formacji mamy dwóch bardzo dobrych zawodników: Marcina Tomczak i Sebastiana Łukaszewskiego. To oni głównie decydowali o uruchomianiu napastników, a Marcin Tomczak bardzo często sam włączał się do pierwszej linii i zdobywał bramki. Zresztą wśród naszych zawodników to właśnie on zdobył tych goli najwięcej. Sebastian Łukaszewski bardzo dobrze dawał początek akcjom ofensywnym i często skutecznie przeszkadzał w konstruowaniu takich akcji przeciwnikowi. Oprócz t