Kategoria: Sport
Start-Kombet zremisował z Mrągowią
Przed rozpoczęciem rozgrywek IV ligi chyba niewielu kibiców spodziewało się, że po dwóch pierwszych spotkaniach Start-Kombet będzie miał na swoim koncie zdobyte 4 punkty. Po niespodziewanym zwycięstwie w Ełku przed tygodniem, tym razem piłkarze Działdowa uzyskali remis z bardzo silnym zespołem z Mrągowa.
Już w 3 minucie mogło być 1:0 dla Startu, ale po rzucie rożnym Chądzyński strzelił i minimalnie chybił. Za to goście po rzucie rożnym w 12 minucie takiej szansy nie zmarnowali. Piłkę na głowę otrzymał Żytkiewicz i z bliskiej odległości skierował ją do siatki bramki Madeja. Po dziesięciu minutach goście przeprowadzili lewą stroną szybki atak, Pierowicz podał dokładnie do Brzostka i ten z kilku zaledwie metrów strzelił nad poprzeczką.
Po dalszych trzech minutach goście wykonywali rzut wolny z okolic chorągiewki rożnej, ale strzał Jarząbka bramkarz Madej obronił. W 28 minucie dobry i mocny strzał oddał S.Łukaszewski, ale piłkę po drodze dotknął jeszcze obrońca i piłka wyszła na rzut rożny. To był kluczowy moment dla końcowego rezultatu tego meczu. Rzut rożny wykonywał Tomczak, posłał piłkę w pole bramkowe Mrągowii, tam dopadł do niej Kamil Chrzanowski i z 4 metrów silnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania. Po pięciu minutach goście mieli kolejną dobrą sytuację do zdobycia bramki. Dośrodkowanie z lewej strony, piłka trafiła do Myślisza, ale ten na szczęście dla działdowian z kilku metrów przestrzelił głową nad poprzeczką. W odpowiedzi za kilka minut dobrym strzałem popisał się Wernik, ale jego strzał poszybował minimalnie nad bramką. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Szczęsny mógł wpisać się na listę strzelców, ale bramkarz gości złapał piłkę kierowaną przy samym słupku.
Po przerwie mecz w dalszym ciągu był wzajemną wymianą sytuacji z których zarówno goście jak i gospodarze mogli zdobywać gole. W 53 minucie Szczęsny otrzymał piłkę od Borowskiego, ale nim zdołał opanować piłkę bramkarz go uprzedził. Cztery minuty później wyborną sytuację mieli piłkarze Działdowa. Dwukrotnie strzelał Leszek Pieckowski i dwukrotnie piłka odbijała się od zawodników gości, później strzelał Kamil Chrzanowski i piłka też odbiła się od zawodników bloku obronnego Mrągowa.
W odpowiedzi za tę akcję z lewej strony strzelał Pierowicz, ale Madej zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W 73 minucie mogło paść rozstrzygnięcie. Szczęsny pognał z piłką z linii środkowej boiska, następnie podał ją do Marcina Czarneckiego i ten oddał strzał, ale zbyt słaby by pokonać bramkarza gości. Z kolei Niestatek z drużyny gości strzelał z prawej strony boiska, piłka przeszła wzdłuż linii bramkowej przed bramką i wyszła poza boisko.
W 78 minucie goście egzekwowali rzut wolny z 45 metrów. Piłkę na głowę dostał Wasilewski, ale Madej w ostatniej chwili wybił ją na rzut rożny. W 82 minucie mógł zmienić losy spotkania Tomczak, który oddał mocny strzał, bramkarz gości odbił piłkę przed siebie, ale zdołał ją jeszcze złapać zanim nie dobił jej któryś z zawodników Startu. Teraz czeka naszych piłkarzy wyjazdowy mecz z Zatoką Braniewo w najbliższą sobotę.
Po meczu trener działdowian Wiktor Pełkowski powiedział:
Przeciwnik naprawdę bardzo trudny i będzie się liczył w ostatecznej rozgrywce. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim piłkarzom za dużo serca włożonego w czasie tego meczu. Bramki padał w tym spotkaniu po stałych fragmentach gry, po rzutach rożnych, kierowanych precyzyjnie do zawodników znajdujących się w najbliższej odległości od bramki. W drugiej połowie mecz wyrównany i obie drużyny stworzyły podob


