Kategoria: Rozmaitości
Kilka słów o epilepsji
Z doktorem Markiem Zaliszem specjalistą-neurologiem z Oddziału Neurologii szpitala w Działdowie o epilepsji rozmawiał Elek Cichosz
*Co to jest epilepsja?
Epilepsja, albo inaczej padaczka, to powtarzające się, nieprowokowane, co najmniej dwa napady padaczkowe spowodowane nagłą, nieprawidłową czynnością komórek nerwowych. Może ona pojawić się w każdym wieku. Badania dowodzą, że w 80% przypadków choroba ta rozpoczyna się przed 20 rokiem życia. W wieku noworodkowym, niemowlęcym oraz u małych dzieci napad padaczkowy może być rezultatem urazu w okresie życia płodowego, urazu okołoporodowego, chorób metabolicznych, oraz infekcji ośrodkowego układu nerwowego. Wbrew ogólnym przekonaniom padaczka nie jest najczęściej chorobą dziedziczną. W Polsce ocenia się, że na padaczkę choruje około 400 tysięcy osób. Jest to zatem schorzenie społeczne dotykające około 1% populacji.
* Jak rozpoznać padaczkę?
Tę chorobę może rozpoznać lekarz specjalista. Jest to możliwe na podstawie wywiadu z pacjentem, wyniku badania przedmiotowego oraz badań dodatkowych: EEG, tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego. Wystąpienie więcej niż dwóch napadów i to w odstępie ponad 24 godzin uprawnia do postawienia rozpoznania tej choroby. Najczęściej spotykanym jest tzw. duży napad padaczkowy przebiegający w trzech fazach: utrata przytomności, wyprężenie kończyn z zatrzymaniem oddechu i sinicą oraz uogólnione drgawki całego ciała. Cały napad trwa do dwóch- trzech minut. Następnie chory znajduje się w tzw. stanie pomrocznym, nie ma z nim pełnego kontaktu. Taki stan może trwać do kilku a nawet kilkunastu godzin. Należy również pamiętać o występowaniu rzadszych postaci napadów padaczkowych – nagłych, krótkotrwałych zaburzeń świadomości tzw. wyłączeń, nagłych zrywań mięśniowych (mioklonie) czy drgawek ograniczonych do części kończyn lub twarzy.
* Często zdarza się, że widzimy leżącego człowieka i po prostu omijamy go z daleka, a przecież może to być chory człowiek, który potrzebuje natychmiastowej pomocy od której zależy czasami jego życie. Jeżeli będziemy świadkami napadu padaczkowego jak powinniśmy się zachować?
Istnieją pewne podstawowe zasady jakimi powinniśmy się kierować w takiej sytuacji. Przede wszystkim nie możemy panikować i nie należy oddalić się od chorego pozostawiając go bez pomocy. Najpierw zabezpieczamy jego głowę, aby uniknąć mechanicznych uszkodzeń w czasie napadu padaczkowego. Układamy chorego w pozycji bezpiecznej na boku, aby zapobiec zachłyśnięciu się śliną i pianą. Po napadzie chory jest często w stanie pomrocznym, należy chronić go wtedy przed ewentualnym autouszkodzeniem. Później pozostaje nam już wezwanie fachowej pomocy medycznej.
* Zdarzyć się również może, że nasza pomoc, choć w sposób nieświadomy, może także choremu zaszkodzić. Czego zatem nie należy robić gdy jesteśmy świadkami napadu padaczkowego?
Nie należy chorego polewać wodą, cucić go. Nie należy także na siłę wkładać choremu żadnych przedmiotów do ust, aby nie uszkodzić jamy ustnej. Nawet kiedy widzimy, że język może być przygryziony, nie wkładamy nic między zęby. Należy natomiast rozpiąć kołnierzyk, poluzować zapięcie pod szyją, tak aby chory mógł spokojnie oddychać. Przy ataku padaczkowym nie stosujemy sztucznego oddychania ani masażu serca. Krótkotrwałe zatrzymanie oddechu w czasie dużego napadu padaczkowego jest zjawiskiem samoistnie przemijającym, trwającym maksymalnie do kilkunastu sekund. Nie należy przenosić chorego w inne miejsce, aby nie narażać go na dodatkowe urazy. Nie wolno także używać siły wobec chorego. Zawsze natomiast należy zachować spokój i tzw. zimną krew.


