03.09.2014 08:20 Wiek: 11 yrs
Kategoria: Sport

Rozgrywki III ligi piłki nożnej

Start przegrywa z Warmią oraz Podcięte skrzydło Sokoła


Sokół - Start-Kombet

Za chwilę pierwszy gwizdek w Ostródzie

Przy piłce Mateusz Jurczak i Paweł Sędrowski

Mateusz Leśniewski zachował w Ostródzie czyste konto

Start przegrywa z Warmią

Start-Kombet - Warmia Grajewo 1:2 (1:0)

Bramkę dla Startu zdobył Mateusz Jurczak (35). Czerwona kartka: Andrzej Łochnicki (55).

Sędziował Andrzej Patrejko z Elbląga.

Start-Kombet: Mateusz Leśniewski, Andrzej Łochnicki, Łukasz Łukaszewski, Marcin Rogoziński, Adrian Zasadzki (83-Sebastian Kłosowski), Bartosz Bartkowski, Hubert Wieczorek, Marcin Ogrodowczyk, Marcin Kwaśniewski (68-Adrian Kostewicz), Mateusz Jurczak (86-Mateusz Sienikowski), Konrad Cichowski (79-Hubert Kędzierski)

Tak słabego sezonu już dawno nie pamiętają kibice działdowskiej drużyny. Mamy już za sobą czwartą kolejkę spotkań, a drużyna Startu nie zdobyła choćby jednego punktu. Takim dorobkiem (zerowym) może pochwalić się tylko jeszcze Puszcza Hajnówka. Wydawało się na początku meczu, że wreszcie nasza drużyna zdobędzie pierwsze punkty. Już w 3. minucie nastąpiła dobra akcja dwójkowa naszej drużyny. Konrad Cichowski podał piłkę do Huberta Wieczorka, ten strzelił, jednak zdecydowanie niecelnie. Później przez około 20 minut nic ciekawego nie działo się na boisku. Dopiero w 25. minucie strzał z dalszej odległości oddał Bartosz Bartkowski i zmusił bramkarza do obrony tego uderzenia na raty. Dosłownie trzy minuty później bardzo gorąco zrobiło się pod bramką Startu. Po rzucie rożnym piłka skozłowała przed bramką Mateusza Leśniewskiego i otarła się o poprzeczkę. W rewanżu strzelał Andrzej Łochnicki, ale bramkarz gości obronił mocne uderzenie. Za chwilę kolejna okazja dla działdowian. Piłka skierowana pod bramkę Warmii, ale naszych dwóch zawodników minęło się z futbolówką. Wreszcie w 35. minucie Start przeprowadził ładną akcję. Lewą stroną pobiegł za piłką Hubert Wieczorek i tuż sprzed linii końcowej skierował ją do Mateusza Jurczaka, który odpowiednio nadstawił nogę i myląc bramkarza zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Krótko przed przerwą jeszcze jedna niezła akcja naszej drużyny. Marcin Kwaśniewski podał do Konrada Cichowskiego, ten skierował piłkę przed bramkę gości, ale nikt nie zamykał tej akcji. Jak się okazało, były to miłe złego początki. Druga połowa gry zaczęła się fatalnie. Strata piłki przez Marcina Ogrodowczyka w strefie środkowej spowodowała szybką kontrę gości i w zamieszaniu podbramkowym Paweł Sypytkowski z bliska skierował piłkę do bramki Startu. W 67. minucie Start miał olbrzymie szczęście. Dwóch zawodników drużyny gości mogło skierować piłkę do siatki, ale ani jeden, ani drugi nie zrobił tego co powinien i w efekcie piłka opuściła boisko. Kilka minut później Marcin Ogrodowczyk podawał piłkę przed bramkę gości, wyskoczył do niej Mateusz Jurczak i skierował ją obok bramki. Dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem stało się najgorsze. Start stracił drugą bramkę. Nasi obrońcy wykazali się małym zdecydowaniem i pozwolili wyjść na wolną pozycję z piłką Danielowi Tuzinowskiemu, który nie miał żadnych kłopotów z ulokowaniem futbolówki w siatce bramki Mateusza Leśniewskiego.

Wyniki 4. kolejki:

Dąb Dąbrowa Białostocka - Huragan Morąg 1:1

Drwęca Nowe Miasto - MKS Korsze 3:2

Olimpia Elbląg - Sokół Ostróda 2:0

ŁKS Łomża - Znicz Biała Piska 3:2

Jagiellonia II Białystok - Concordia Elbląg 1:0

Płomień Ełk - Olimpia Zambrów 3:0

KS Wasilków - Olimpia Olsztynek 0:1

Rominta Gołdap - Puszcza Hajnówka 1:0

Start-Kombet - Warmia Grajewo 1:2


Źródło: Tygodnik Działdowski

Podcięte skrzydło Sokoła

Sokół Ostróda - Start-Kombet 0:0

Sędziował Karol Rudziński z Nidzicy.

Start-Kombet: Mateusz Leśniewski, Andrzej Łochnicki, Marcin Rogoziński, Łukasz Łukaszewski (18-Paweł Grela), Adrian Zasadzki, Hubert Wieczorek (90-Mateusz Sienikowski), Bartosz Bartkowski, Marcin Ogrodowczyk, Sebastian Kłosowski, Konrad Cichowski (85-Hubert Kędzierski), Mateusz Jurczak (73-Marcin Kwaśniewski)

Dość długo czekaliśmy na pierwszy punkt w rozgrywkach III ligi. Stało się to dopiero w 5. kolejce spotkań. To był trudny mecz dla naszego zespołu, tym bardziej, że graliśmy na boisku rywala. Sokół jeszcze nie tak dawno walczył o awans do II ligi, jak na razie bez powodzenia i ciągle zaliczany jest do grona faworytów w obecnych rozgrywkach. Nasz blok defensywny od początku grał bardzo rozważnie i skutecznie rozbijał ataki Sokoła. Szczególnie niebezpiecznie zrobiło się już w 10. minucie meczu. Bardzo mocno strzelali gospodarze na bramkę Startu i dwukrotnie w odstępie zaledwie pół minuty Mateusz Leśniewski skutecznie interweniował. Cztery minuty później to Start miał sporą szansę na objęcie prowadzenia. Dobrze rozegrali akcję Hubert Wieczorek i Konrad Cichowski, ale podana piłka przed bramkę Sokoła nie znalazła właściwego adresata. Za moment dwa rzuty rożne wykonywał Bartosz Bartkowski, ale znowu nie było nikogo z jego kolegów na dobrej pozycji do zakończenia stałego fragmentu gry. W 18. minucie w wyskoku do górnej piłki zderzyli się Łukasz Łukaszewski i Wojciech Figurski. Nasz zawodnik ucierpiał na tyle, że został odwieziony do szpitala na szycie pękniętego łuku brwiowego. Za moment ponownie dobra interwencją popisał się Mateusz Leśniewski. Nie upłynęło więcej jak trzy minuty i ponownie Start był w doskonałej sytuacji. Piłkę podawał Hubert Wieczorek, trafiła ona do Konrada Cichowskiego, ten odegrał przed bramkę Sokoła do Mateusza Jurczaka, który jednak nie zdołał dojść do piłki. Dwie minuty później znowu dobrze zagrał piłkę prawie z końcowej linii boiska Marcin Ogrodowczyk do Mateusza Jurczaka, ale lot piłki po murawie zdołał przeciąć bramkarz Sokoła. W 30. minucie rzut wolny zza linii pola karnego Startu wykonywał  Wojciech Figurski, strzelił mocno, ale minimalnie nad poprzeczką bramki Mateusza Leśniewskiego. Pięć minut później dobrze strzelał na bramkę gospodarzy Hubert Wieczorek, ale bramkarz Sokoła obronił piłkę lecącą tuż przy słupku. Za moment mocny strzał Sebastiana Kłosowskiego, ale piłka trafiła w Mateusza Jurczaka, który mimo woli zagrodził piłce lot w kierunku bramki. W rewanżu mocno strzelał na naszą bramkę Piotr Łysiak, lecz na szczęście dla gości piłka przeszła obok słupka. Krótko po przerwie mocnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Andrzej Łochnicki, ale bramkarz gospodarzy bez trudu wyłapał uderzenie. Po chwili szybka kontra Sokoła i piłkę po strzale jednego z napastników zdołał skierować przed bramkę Mateusz Leśniewski, a jeden z naszych obrońców wybił ją na rzut rożny. W 65. minucie rzut wolny z dalszej odległości wykonywał Bartosz Bartkowski. Skierowana przez niego piłka trafiła przed bramkę Sokoła, tam główkowało dwóch zawodników i piłka trafiła do Huberta Wieczorka. Ten oddał mocny, ale bardzo niecelny strzał. Wreszcie piłkarze Działdowa doczekali się końcowego gwizdka sędziego i byli zadowoleni z cennego punktu zdobytego na bardzo trudnym terenie w Ostródzie. Należy podkreślić dobrą grę naszej drużyny, wszyscy piłkarze zostawili na boisku wiele serca. W najbliższą sobotę o godzinie 13 Start-Kombet podejmować będzie na własnym boisku MKS Korsze.

Wyniki 5. kolejki: 

Puszcza Hajnówka - Dąb Dąbrowa Białostocka 1:1

Olimpia Olsztynek - Rominta Gołdap 2:1

Olimpia Zambrów - KS Wasilków 5:0

Concordia Elbląg - Płomień Ełk 1:1

Znicz Biała Piska - Jagiellonia II Białystok 2:2

Warmia Grajewo - ŁKS Łomża 1:2

MKS Korsze - Olimpia Elbląg 1:6

Huragan Morąg - Drwęca Nowe Miasto 0:4

Sokół Ostróda - Start-Kombet 0:0

Tabela

1. Olimpia Elbląg

15

15:3

2. Płomień Ełk

13

14:4

3. Olimpia Zambrów

12

11:4

4. Drwęca Nowe Miasto

10

13:6

5. Jagiellonia II Białystok

10

  9:5

6. ŁKS Łomża

10

  9:9

7. Dąb Dąbrowa Białostocka

  7

  5:4

8. Znicz Biała Piska

  7

  9:9

9. Olimpia Olsztynek

  7

  7:9

10. Sokół Ostróda

  6

  5:4

11. Warmia Grajewo

  6

 7:11

12. Rominta Gołdap

  5

  5:7

13. KS Wasilków

  5

  1:6

14. Concordia Elbląg

  4

  4:7

15. Huragan Morąg

  3

 5:10

16. START-KOMBET

  1

  3:7

17. Puszcza Hajnówka

  1

  2:9

18. MKS Korsze

  1

 5:15


Źródło: Tygodnik Działdowski