21.05.2007 17:26 Wiek: 19 yrs
Kategoria: Sport

Start Działdowo w rytmie country


Na boisku w Mrągowie Start-Kombet grał na tyle dobrze, że ograł wyżej stojącą w tabeli Mrągowię. Szczególnie dobra była pierwsza połowa meczu. Można powiedzieć, że w Mrągowie w rytmie country grał właśnie zespół Działdowa.

Dobrze zaczął się mecz dla piłkarzy Działdowa. Już po kwadransie prowadzili oni 1:0. Zaczęło się od Borowskiego, który poprowadził piłkę prawą stroną boiska, ale obrońca gospodarzy zdołał ją wybić na rzut rożny. Piłkę w narożniku ustawił Borowski, posłał ją w okolice punktu karnego, tam zrobiło się duże zamieszanie, wreszcie do piłki doszedł Tomczak i przytomnie skierował ją do bramki gospodarzy. W 31. minucie mocny strzał z 25 metrów oddał Łukaszewski, ale piłkę zdołał bramkarz Mrągowie wybić na rzut rożny. Krótko przed przerwą gospodarze mieli niezłą sytuację do wyrównania, ale na szczęście dla działdowian, piłka przeszła nad poprzeczką.

Pięć minut po wznowieniu drugiej części gry Zakrzewski strzelał głową, ale bramkarz gospodarzy wybił piłkę na kolejny rzut rożny. W 55. minucie gospodarze zdobyli bramkę, ale sędzia bramki nie uznał, albowiem zawodnik Mrągowa był na spalonym. Druga połowa to raczej przewaga gospodarzy. Efektem tego był groźny strzał Romanowskiego po którym piłka przeszła minimalnie obok słupka bramki Madeja. Blok defensywny działdowskiej drużyny grał w tej części meczu na tyle skutecznie, że nie pozwolił na utratę bramki i do końca meczu utrzymał jedno bramkową przewagę, która dała Startowi cenne trzy punkty w meczu wyjazdowym.

Po ostatnim gwizdku trener Wiktor Pełkowski powiedział: Cieszę się ze zwycięstwa, albowiem ono jest jak najbardziej zasłużone. Szczególnie dobra była pierwsza połowa meczu w wykonaniu moich piłkarzy. Bardzo przytomnie zachował się na początku meczu Marcin Tomczak, który potrafił wykorzystać zamieszanie podbramkowe i strzałem w długi róg posłał piłkę do siatki bramki gospodarzy. W drugiej połowie rzeczywiście gospodarze momentami zagrażali naszej bramce, szczególnie w sytuacjach stałych fragmentów gry. Trudno o indywidualne cenzurki, albowiem cały zespół zasłużył na uznanie, każdy spełnił to co do niego należało. Każdy mecz jest dla nas ważny, ale teraz najważniejszy jest ten najbliższy ze Szczytnem.