22.07.2008 15:08 Wiek: 18 yrs
Kategoria: Sport

Rozmowy Elka Cichosza


Z Wojtkiem Jarzynką o przebiegu piłkarskiej kariery

1378_t.jpg1379_t.jpg

*Trenujesz z piłkarzami działdowskiego Startu-Kombet. Czy w najbliższych rozgrywkach wystąpisz w barwach swojego pierwszego klubu?

Niestety nie. Przebywam w swoim rodzinnym mieście na krótkim urlopie. Ponieważ sezon rozgrywkowy już niebawem, nie mogę pozwolić sobie na przerwę w treningu. Dlatego korzystam z możliwości wspólnego trenowania z kolegami mojej dawnej drużyny.

*Jednak już niedługo spotkasz się z nimi w meczu o mistrzostwo III ligi. Twoja obecna drużyna – MKS Mielnik - rozegra pierwsze mistrzowskie spotkanie właśnie ze Startem-Kombet.

Stanie się to dokładnie 9 sierpnia na inaugurację rozgrywek w III lidze. Pierwszy mecz rozegrany zostanie na boisku w Mielniku, gdzie obecnie występuję. Moja drużyna awansowała do grona trzecioligowców po barażach z Zatoką Braniewo. Pierwszy mecz przegraliśmy 0:1 na boisku w Braniewie, ale rewanż na własnym stadionie wygraliśmy 3:1 i tą trzecią bramkę, która dała nam awans zdobyłem ja z czego byłem bardzo rad.

*Obecnie występować będziesz w III lidze, ale masz na swoim koncie występy w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju. Przypomnij jak przebiegała twoja kariera piłkarska po opuszczeniu Działdowa.

Najpierw po wyjeździe z Działdowa występowałem przez pewien okres w Nowym Dworze, później grałem w Białej Podlaskiej, gdzie jednocześnie kształciłem się na Akademii Wychowania Fizycznego. Kolejnym moim klubem była Stal Mielec, grająca wówczas w I lidze. Z Mielca przeniosłem się do Siarki Tarnobrzeg grającej w tamtym okresie w II lidze. Później była przygoda najpierw w II a następnie w I lidze w Górniku Łęczna. W sumie w ekstraklasie rozegrałem 14 spotkań, natomiast w II lidze ponad 200.

*Co na co dzień robi Wojtek Jarzynka. Czy żyje z piłki?

W obecnej chwili grę w piłkę traktuję jako swoje hobby. Kiedy występowałem w I czy II lidze był to mój chleb. Obecnie pracuję w Białej Podlaskiej w Izbie Celnej. Grając tyle lat w piłkę nie sposób rozstać się z nią na stałe. Poza grą w III lidze prowadzę także grupę młodzieżową - rocznik 1998 w której występuje także mój syn, to daje mi sporo satysfakcji i jest relaksem po pracy zawodowej.

*Jak długo zamierzasz jeszcze kopać piłkę jako zawodnik?

W tej chwili jeszcze nie myślę o rozstaniu się z grą. Dopóki zdrowie nie będzie szwankować zamierzam biegać po boisku, bo to daje mi dużo satysfakcji i zadowolenie. Jeżeli będę potrzebny drużynie to będę jej pomagał tak długo jak tylko mnie zechcą, a ja będę w stanie dać z siebie choć trochę dobrego zespołowi i przysporzyć radości naszym kibicom.

*Jak wspominasz twój pierwszy klub?

Zawsze z wielkim sentymentem powracam wspomnieniami do mojej pierwszej drużyny. Tu miałem swoich kolegów i przyjaciół. Choć mieszkam dosyć daleko od swojego rodzinnego miasta, zawsze interesowałem się wynikami Startu. Cieszę się, że teraz zagramy w jednym meczu przeciwko sobie i proszę mi wierzyć, iż wynik w tym spotkaniu nie będzie sprawą najważniejszą, bo obojętnie która drużyna wygra, zawsze będzie to moja. W obecnej drużynie Działdowa występuje Krzysiu Pieckowski z którym wiele lat temu graliśmy wspólnie w jednej drużynie. Mile wspominam swoich działdowskich trenerów: Grzegorza Kaszubskiego i Adama Skibniewskiego.