19.08.2008 16:22 Wiek: 17 yrs
Kategoria: Sport

Piłka nożna – III liga


Piotr Falencki ze Startu-Kombet ustrzelił Sokoła

Wszystko zaczęło się niezbyt pomyślnie dla piłkarzy Działdowa. Już w 5. minucie goście objęli prowadzenie. Ale od czego Start-Kombet ma w swoim składzie Piotra Falenckiego? Od zdobywania goli właśnie i to uczynił on dwukrotnie, przechylając szalę zwycięstwa w przeciągu 60 sekund.

Start-Kombet – Sokół Sokółka 2:1 (0:1)

Sędziował Włodzimierz Gradziński z Elbląga.

Bramki zdobyli: Piotr Falencki (50 i 51) dla Startu i Robert Sokół (5) dla Sokoła.

Start-Kombet: Madej, P.Orzechowski,K.Pieckowski, Ł.Łukaszewski (46-Wernik), K.Chrzanowski, D.Orzechowski (80-Piotrkowski), S.Łukaszewski, Chądzyński, Tomczak (87-Czarnecki), Karski (70-S.Chrzanowski), Falencki. 1434_t.jpg

Rozpoczęło się uroczyście; pół godziny przed rozpoczęciem meczu na płycie boiska koncertowała miejscowa orkiestra dęta i jeden z kibiców powiedział, żeby nie było dziś na stadionie tak, że najlepiej grała orkiestra. Na szczęście jego słowa się nie sprawdziły i piłkarze Działdowa zagrali dobre spotkanie. Zaczęło się jednak niefortunnie, albowiem już w 5. minucie obrońcy Startu nie upilnowali Roberta Sokoła, który z 15. metrów niesygnalizowanym strzałem ulokował piłkę w siatce bramki Madeja. Działdowianie mogli zmienić niekorzystny rezultat jeszcze w pierwszej połowie gry, ale strzały Marcina Tomczaka, Sebastiana Łukaszewskiego i Dariusza Karskiego mijały minimalnie bramkę gości, raz po główce Karskiego piłka trafiła w słupek.1435_t.jpg Decydujące okazały się dwie minuty po przerwie, 50 i 51. Najpierw po rzucie wolnym wykonywanym przez Kamila Chrzanowskiego piłka trafiła w pole karne Sokoła, tam dobijał ją jeden z zawodników Startu i po wybiciu jej przez bramkarza doszedł do niej Piotr Falencki dopełniając z bliska formalności. Minutę później dokładne podanie od Sebastiana Łukaszewskiego otrzymał Piotr Falencki i kiedy znalazł się na linii pola karnego strzelił mocno i piłka wpadła w samo okienko bramki gości. Była to bez wątpienia bramka jakich mało oglądamy nawet na pierwszoligowych boiskach. 1436_t.jpgDwie bramki stracone w odstępie zaledwie jednej minuty były bez wątpienia kubłem zimnej wody na drużynę gości i od tego momentu stracili oni sporo animuszu. Start za to atakował z rozmachem i uwidoczniła się spora przewaga miejscowych piłkarzy. Końcówka meczu należała optycznie do gości, ale Start bronił się umiejętnie nie pozwalając odebrać sobie zasłużonego zwycięstwa. Już w najbliższą środę czekają działdowskich kibiców spore emocje, albowiem kolejne spotkanie rozegrane zostanie w Działdowie o godzinie 17:00 z niezwykle silnym zespołem Huraganu Morąg. W minionym sezonie dwukrotnie Huragan był lepszy od Startu, czas więc najwyższy aby ten niekorzystny bilans spotkań zmienić. Natomiast w najbliższą sobotę kolejny daleki wyjazd działdowskich piłkarzy do Siemiatycz.

1437_t.jpgTrener Startu Wiktor Pełkowski: Błąd jaki popełnili środkowi obrońcy w 5. minucie musiał się zakończyć utratą bramki, choć i bramkarz Madej m