Kategoria: Sport
Start utonął w Drwęcy
Start nie sprostał rywalowi z Nowego Miasta, choć do 44. minuty było bez bramek
Start nie sprostał rywalowi z Nowego Miasta, choć do 44. minuty było bez bramek. Akcja w końcówce pierwszej połowy miała na pewno wpływ na przebieg drugiej odsłony meczu. Tu wyraźnie nie popisał się arbiter główny, który popełnił błąd, nie odgwizdując faulu na działdowskim bramkarzu.
Start-Kombet - Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto 0:3 (0:1)
Sędziował Daniel Więckiewicz z Olsztyna.
Start-Kombet: Mateusz Leśniewski, Paweł Grela, Łukasz Łukaszewski, Andrzej Łochnicki, Adrian Zasadzki, Sebastian Kłosowski (85-Marcin Damięcki), Bartosz Bartkowski, Hubert Wieczorek (81-Mateusz Sienikowski), Marcin Kwaśniewski, Marcin Ogrodowczyk (66-Konrad Cichowski), Mateusz Jurczak
Goście rozpoczęli potężną bombą już w 10. minucie gry. Mocnym strzałem popisał się z 30 metrów były piłkarz Startu Jakub Sierzputowski. Tym razem szczęście było po naszej stronie, bowiem piłka przeszła obok słupka. Kilka minut później znowu goście zagrozili bramce Mateusza Leśniewskiego. Rzut wolny z boku pola karnego wykonywał Łukasz Kuśnierz, ale piłka przeszła obok spojenia słupka i poprzeczki. Po kolejnych dziesięciu minutach gry ponownie potężnym uderzeniem popisał się Jakub Sierzputowski i ponownie piłka minimalnie minęła słupek naszej bramki. Za dwie minuty ponownie strzela Jakub Sierzputowski z dalszej odległości i ponownie obok bramki. Pięć minut po tym uderzeniu tym razem strzelał Sebastian Zajączkowski, ale także obok bramki. Za moment dobry strzał oddał kolejny były piłkarz Startu Krystian Oleszko, ale tym razem dobrze obronił Mateusz Leśniewski. 45. minuta okazała się fatalna w skutkach, ale za sprawa błędu sędziego. Mateusz Leśniewski interweniował, chcąc złapać górną piłkę. W tym momencie został nieprawidłowo zaatakowany przez jednego z napastników Drwęcy, ale sędzia nie zareagował. Nasz bramkarz leżał w bramce, a piłka wyszła na aut. Dopiero wtedy sędzia wstrzymał na moment grę, aby Mateusz Leśniewski mógł otrzymać pomoc medyczną. Po chwili goście wznawiali grę wrzutem z autu, piłka znalazła się w polu karnym. Wówczas sędzia podjął decyzję o jedenastce za rzekomą "rękę" Andrzeja Łochnickiego. Mimo protestów naszych zawodników sędzia nakazał rzut karny. Na pierwszego gola zamienił go Valentin Dah, czarnoskóry zawodnik z Burkina Faso, były reprezentant tego kraju. Gol, o którym mówi się, że to bramka do szatni, podciął skrzydła naszym piłkarzom. Już na początku drugiej części meczu nadarzyła się znakomita okazja do wyrównania. Grzegorz Naczas zagrał ręką we własnym polu karnym i choć drużyna Drwęcy mocno protestowała, to sędzia był nieugięty. Do jedenastki ustawił sobie piłkę Marcin Ogrodowczyk. Strzelił w sposób sygnalizowany i lekko, a bramkarz nie miał większych trudności z obroną strzału z jedenastu metrów, wybijając piłkę na aut. Wielka szkoda, bo mecz mógłby potoczyć się zgoła inaczej. Dziesięć minut później mocno strzelał z 30 metrów Bartosz Bartkowski, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W rewanżu za kilka minut potężną bombą popisał się z dalszej odległości Arkadiusz Kuciński, piłka przeleciała obok spojenia słupka i poprzeczki. W 70. minucie bliscy wyrównania byli nasi piłkarze. Rzut wolny z 30 metrów wykonywał Bartosz Bartkowski. Posłał piłkę przed bramkę rywali, najwyżej wyskoczył do niej Andrzej Łochnicki, ale po uderzeniu głową piłka przeszła minimalnie obok bramki. Po kilku minutach goście zdobyli drugiego gola. Po rzucie rożnym piłka trafiła na głowę do Pawła Piceluka i ten precyzyjnym strzałem ulokował ją w bramce Startu. Dwie minuty po utracie gola goście ponownie stworzyli zagrożenie pod bramką Mateusza Leśniewskiego, który tym razem strzał z niewielkiej odległości obronił w dobrym stylu. Osiem minut przed końcowym gwizdkiem szybką kontrę przeprowadzili goście. Dobre długie podanie piłki otrzymał Michał Piceluk. Strzelił w długi róg naszej bramki i Mateusz Leśniewski po raz trzeci wyjmował piłkę z siatki.
Teraz czeka naszą drużynę wyjazd do Elbląga i mecz z niezwykle silną, aspirującą do mistrzostwa Olimpią. Remis byłby chyba szczytem marzeń.
Wyniki 8. kolejki:
Dąb Dąbrowa Białostocka - Olimpia Elbląg 0:0
ŁKS Łomża - Huragan Morąg 2:2
Jagiellonia II Białystok - MKS Korsze 3:0
Płomień Ełk - Sokół Ostróda 2:1
KS Wasilków - Warmia Grajewo 3:0
Rominta Gołdap - Znicz Biała Piska 1:3
Puszcza Hajnówka - Concordia Elbląg 1:2
Olimpia Olsztynek - Olimpia Zambrów 2:3
Start-Kombet - Drwęca Nowe Miasto 0:3
Tabela
| 1. Olimpia Zambrów | 21 | 22:7 |
| 2. Olimpia Elbląg | 19 | 17:4 |
| 3. Płomień Ełk | 17 | 18:8 |
| 4. Jagiellonia II Białystok | 17 | 14:6 |
| 5. Drwęca Nowe Miasto | 16 | 20:9 |
| 6. Znicz Biała Piska | 14 | 15:12 |
| 7. ŁKS Łomża | 11 | 11:20 |
| 8. Olimpia Olsztynek | 11 | 10:12 |
| 9. KS Wasilków | 10 | 5:7 |
| 10. Sokół Ostróda | 9 | 8:7 |
| 11. Concordia Elbląg | 9 | 6:8 |
| Dąb Dąbrowa Białostocka | 9 | 6:8 |
| 13. Warmia Grajewo | 8 | 9:16 |
| 14. Huragan Morąg | 8 | 9:13 |
| 15. Rominta Gołdap | 6 | 6:11 |
| 16. START-KOMBET | 5 | 7:11 |
| 17. MKS Korsze | 4 | 12:21 |
| 18. Puszcza Hajnówka | 1 | 4:19 |
Źródło: Tygodnik Działdowski




