Kategoria: Sport
Podsumowanie piłkarskiej jesieni Startu-Kombet Działdowo
Piłkarze działdowskiego Startu-Kombet zakończyli rozgrywki rundy jesiennej w IV lidze. Jaka była to runda w wykonaniu naszej drużyny? O tym wypowiadają się: trener, działacze i kapitan drużyny. Przypomnijmy, zespół wygrał 8 spotkań, 3 zremisował i 4 przegrał.
W minionej rundzie Start-Kombet pokonał następujące zespoły:
Płomień EłkSokół OstródaMKS SzczytnoGranica KętrzynZamek KurzętnikPolonia PasłękMamry GiżyckoVęgoria Węgorzewo
Remisy odnotowane zostały z drużynami:
Mrągowia MrągowoMotor LubawaConcordia Elbląg
Lepszymi od Startu okazały się:
Zatoka BraniewoCzarni OleckoJeziorak IławaHuragan Morąg
W 15 spotkaniach Start-Kombet zdobył 27 pkt. strzelając przeciwnikom 23 gole i tracąc 19.
Dla naszych barw bramki zdobywali:
Paweł Kaczorowski - 4Marcin Tomczak - 4Sebastian Łukaszewski - 3Krzysztof Pieckowski - 3Kamil Chrzanowski - 2Piotr Czarnecki - 2Bartosz Szczęsny - 2Wojciech Borowski - 1Marcin Zakrzewski - 1Sebastian Chrzanowski - 1
Wiktor Pełkowski – trener drużyny: Uważam, że te rozgrywki pokazały dalszy postęp w grze drużyny. Porównując rundę jesienną ubiegłego roku w której zespół zdobył 15 pkt. to w obecnej tych punktów było prawie dwa razy tyle, a więc postęp wyraźny. Oceniając poszczególne formacje to muszę przyznać, że z pozycją bramkarza nie było najlepiej, prawie całą rundę dysponowałem tylko jednym bramkarzem Robertem Madejem. Dublerzy albo na skutek kontuzji (Paweł Ostrowski), albo ze względu na pracę i studia (Robert Mątowski) nie mogli występować przez większą część rundy jesiennej. Mam nadzieję, że wiosną na tej pozycji będzie znacznie lepiej. Blok defensywny też nie zawsze grał w takim składzie jak bym sobie życzył. Tu silne punkty to Krzysztof Pieckowski i Kamil Chrzanowski jako środkowi obrońcy.
Na bokach grało kilku zawodników (Maciej Mostek, Paweł Werner, Marcin Czarnecki, Piotr Czarnecki) w zależności od dyspozycji, ale muszę przyznać, że tu zagrożenie dla nas było największe i po akcjach przeciwników z lewej lub prawej strony traciliśmy najwięcej bramek. Linia środkowa to chyba nasza najsilniejsza strona. Tu miałem do dyspozycji Marcina Tomczaka, piłkarza niezwykle utalentowanego, Sebastiana Łukaszewskiego, który jest podporą drużyny i jej bardzo silnym punktem, Tomasza Chądzyńskiego, Wojciecha Borowskiego i bardzo pracowitego Leszka Pieckowskiego, który jednak ze względów zawodowych nie występował we wszystkich spotkaniach.
W linii napadu grali: Bartosz Szczęsny, Dariusz Karski, Paweł Kaczorowski, Marcin Zakrzewski. Na tej pozycji potrzebny jest choć jeden rasowy napastnik, który potrafiłby wykorzystać stworzone sytuacje podbramkowe, a takich w tej rundzie było naprawdę sporo. W ostatnich spotkaniach korzystałem z młodych, obiecujących zawodników (Patryk Orzechowski, Daniel Orzechowski, Błażej Moszczyński). Mam nadzieję, że w rundzie wiosennej będę mógł więcej korzystać z Łukasza Łukaszewskiego i Sebastiana Chrzanowskiego, którzy w dobrej dyspozycji będą na pewno wzmocnieniem drużyny.
Najlepszy mecz w naszym wykonaniu to chyba spotkanie z Vęgorią i Zatoką Braniewo, choć to ostatnie przegrane 0:3, szczególnie pierwsza jego połowa była naprawdę wyjątkowa i powinniśmy przeciwnika roznieść w pył, niestety druga była już zupełnie inna, ale taka jest piłka. Najbardziej przykra to porażka na własnym boisku z Czarnymi Olecko. Jeżeli okres zimowy przepracujemy solidnie, to wysoką szóstą lokatę powinniśmy utrzymać.
Czesław Kozłowski – prezes klubu: Jest to na pewno dobra ocena


