Kategoria: Sport
Piłka nożna – III liga
Wysokie zwycięstwo w meczu wyjazdowym: Sparta Augustów – Start-Kombet 0:3 (0:1)
Po nieudanym występie przed własną publicznością w spotkaniu z Concordią Elbląg przed tygodniem, tym razem nasi piłkarze postarali się o przyjemną niespodziankę pokonując w Augustowie miejscową Spartę.
Sparta Augustów – Start-Kombet 0:3 (0:1)
Bramki zdobyli: Daniel Orzechowski (16), Sebastian Łukaszewski (62) i samobójcza (82) – Kuczyński.
Sędziował Hubert Siejewicz z Białegostoku.
Start-Kombet: Madej, P.Orzechowski (70-Jackowski), K.Pieckowski, K.Chrzanowski, Chądzyński, S.Łukaszewski, Ł.Łukaszewski (77-Rząp), Tomczak, Czarnecki (46-Moszczyński), Wyżlic (64-Skrobiński), D.Orzechowski.
Pierwsze dziesięć minut gry to wzajemna gra asekuracyjna, żadna z drużyn nie próbowała zaatakować bramki przeciwnika. Pierwszy strzał na bramkę Sparty oddał w 11.
minucie Tomczak, który otrzymał podanie od Czarneckiego, ale piłka po jego strzale z 25. metrów poszybowała ponad poprzeczką. W 16. minucie działdowianie przeprowadzili składną akcję. Krzysztof Pieckowski ze strefy środkowej boiska podał piłkę po przekątnej do Sebastiana Łukaszewskiego, ten bez namysłu odegrał do Daniela Orzechowskiego, który po opanowaniu piłki strzelił z kilku metrów pokonując bramkarza Sparty Augustów. Mocnym strzałem popisał się Marcin Tomczak w 24. minucie meczu, ale jego uderzenie z 28. metrów bramkarz gospodarzy obronił. Minutę później strzelał Sebastian Łukaszewski z odległości 30. metrów, ale mocno niecelnie.
Po kilku minutach bardzo dobrze zapowiadała się akcja w wykonaniu Tomasza Chądzyńskiego, lecz zamiast podać na lewą stronę, do wychodzącego na wolną pozycję, Daniela Orzechowskiego, podał on piłkę do środka wprost pod nogi rywala. Pięć minut później strzelał Daniel Orzechowski, ale zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Kilka minut przed zakończeniem pierwszej połowy powinna paść druga bramka dla Startu, ale po dośrodkowaniu piłki przez Marcina Tomczaka na dziewiąty metr przed bramkę Sparty do Piotra Czarneckiego, ten ostatni po prostu nie trafił nogą w piłkę. Dziesięć minut po wznowieniu gry dobrą akcję rozegrała czwórka naszych zawodników, ale piłka po uderzeniu Łukasza Łukaszewskiego przeszła nad poprzeczką. Siedem minut później było już 2:0 dla działdowskiej drużyny. Sebastian Łukaszewski otrzymał piłkę z prawej strony boiska i będąc na 20.
metrze przed bramką gospodarzy strzelił niezbyt mocno, ale piłka po koźle przed bramkarzem zmyliła go i wpadła przy słupku do jego bramki. W 82. minucie w okolicach chorągiewki rożnej z lewej strony boiska znalazł się z piłką Rafał Rząp, posłał ją w okolice pola bramkowego Sparty i tam głową próbował ją wybić poza bramkę obrońca gospodarzy Kuczyński. Jednak zrobił to tak niefortunnie, że piłka wpadła do jego własnej bramki i zrobiło się 3:0 dla Startu. Krótko po tej bramce drużyna Działdowa miała znakomitą sytuację do zdobycia kolejnego gola. Trójka zawodników; Sebastian Łukaszewski, Michał Skrobiński i Daniel



