Kategoria: Sport
Konferencja podsumowująca Tour de Pologne z udziałem Czesława Langa
We wtorek w sali konferencyjnej Urzędu Miasta odbyła się konferencja podsumowująca tegoroczny Tour de Pologne na odcinku powiatu działdowskiego. W spotkaniu brał udział sam dyrektor generalny wyścigu Czesław Lang oraz jego współpracownik Lech Piasecki.
Czesław Lang dokonał podsumowania tegorocznego touru, podkreślając dobrą organizację imprezy na odcinku powiatu działdowskiego. Powiedział o dobrym zabezpieczeniu trasy i ogromnej liczbie widzów w czasie przejazdu kolarzy.
Natomiast Lech Piasecki podzielił się swoimi wrażeniami z trasy oraz porównał kolarstwo, kiedy sam ścigał się na szosach całego świata z tym obecnym.
- Dzisiaj technika wkroczyła do kolarstwa bardzo mocno, ale i tak zwyciężają najsilniejsi, bo w kolarstwie nie ma przypadkowości – powiedział były mistrz świata, zwycięzca Wyścigu Pokoju i uczestnik największego wyścigu na świecie Tour de France. W czasie spotkania burmistrz Działdowa Bronisław Mazurkiewicz zgłosił gotowość współorganizacji wyścigu także i w roku przyszłym, jeżeli organizatorzy tak ułożą jego trasę i wyrażą wolę aby kolarze ponownie przejechali przez Działdowo.
W spotkaniu z organizatorami jednego z największych wyścigów kolarskich na świecie liczny udział wzięły dzieci z działdowskich szkół, które zostały laureatmi konkursu rysunkowego "Mój wyścig w oczach dzieci". Konkurs ten został ogłoszony przez Burmistrza Działdowa Bronisława Mazurkiewicza właśnie w związku z 64. Tour de Pologne. Udział w nim brali uczniowie klas trzecich szkół podstawowych. Najlepsze prace z poszczególnych klas wpłynęły do Urzędu Miasta i tu zostały ocenione. Dwie spośród 27 prac rysunkowych zostały przez komisję konkursową ocenione najwyżej, są to rysunki Sary Kuchcińskiej ze Szkoły Podstawowej nr 4 i Manueli Popielarczyk ze Szkoły Podstawowej nr 3. Każde z 27 wyróżnionych dzieci otrzymało nagrody. Dodatkową nagrodą dla młodych kibiców kolarskich była możliwość zrobienia sobie wspólnego zdjęcia i otrzymania autografu od Czesława Langa i Lecha Piaseckiego. Wszystkie dzieci oczywiście z tego ochoczo skorzystały.
Rozmowę z Dyrektorem Generalnym TdP Czesławem Langiem o medalu olimpijskim, tegorocznym i przyszłym wyścigu przeprowadził Elek Cichosz
- Nasi młodzi czytelnicy zapewne nie pamiętają lat 80-tych, a szczególnie roku 1980, kiedy wygrał Pan wyścig dookoła Polski i w tym samym roku zdobył srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie. Czy wraca Pan w swoich wspomnieniach do tamtego wydarzenia?
- Takiego wydarzenie nie zapomina się do końca życia. Do wyścigu kolarskiego w Moskwie Rosjanie przygotowali specjalną trasę na której trenowali tylko oni, inni zawodnicy nie znali tej trasy przed startem olimpijskim. Była to piekielnie trudna trasa i gospodarze byli zdecydowanymi faworytami. Krótko po starcie uciekła nas trójka zawodników; Suchoruczenkow, Barinow (obaj ZSRR) i ja. Uzyskaliśmy dużą przewagę nad resztą zawodników, uciekaliśmy ponad 150 km. W pewnym momencie odjechał od nas Suchoruczenkow, bo był rzeczywiście bardzo mocny i wygrał złoty medal w sposób niezagrożony. Następnie rozegrała się ostra walka o medal srebrny. Wszyscy uważali, że drugi na mecie powinien zameldować się Barinow, lecz ja nie dawałem za wygraną.



