19.06.2007 13:28 Wiek: 19 yrs
Kategoria: Sport

Remis Startu po dobrym meczu z Jeziorakiem


W przedostatniej kolejce spotkań IV ligi działdowski Start podejmował u siebie wicelidera rozgyrwek - Jeziorak Iława. Dobra gra podopiecznych trenera Pełkowskiego zaowocowała wywalczeniem jednego punktu, który pozwolił umocnić się na 10. pozycji w tabeli.

739_t.jpg Mecz dla gospodarzy rozpoczął się znakomicie. Już w pierwszej minucie spotkania padła bramka. Wrzut z autu wykonywał Łukaszewski, podał piłkę do Szczęsnego, który przedłużył ją uderzeniem głową do Borowskiego i ten z bliska w zamieszaniu podbramkowym zdołał pokonać bramkarza Iławy. Jak powiedział nam po zakończeniu meczu, bramkę tę zadedykował swojej matce Alinie, która w tym dniu obchodziła imieniny. Po zdobyciu bramki dla Startu, gra była prowadzona w szybkim tempie i mogła podobać się licznie zgromadzonym na widowni kibicom. W niegroźnej wydawało się sytuacji, która miała miejsce w 27. minucie gry padło, jak się okazało rozstrzygnięcie. Za piłką biegli dwaj zawodnicy, K.Pieckowski i napastnik Jezioraka. Zdaniem sędziego nasz obrońca będąc we własnym polu karnym w sposób nieprawidłowy zaatakował przeciwnika powodując jego upadek i sędzia wskazał na rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Jędrychowski i zdobył wyrównującą bramkę. Trzy minuty później doszło do przerwania meczu. Grupa pseudo kibiców z Iławy wtargnęła na boisko co spowodowało, że sędzia zmuszony był do przerwania na kilka minut gry. Na wysokości zadania stanęła działdowska policja, która pod dowództwem zastępcy Komendanta Powiatowego Policji komisarza Artura Jasionowskiego w krótkim czasie opanowała sytuację i zaprowadziła porządek. Po tej nieprzewidzianej przerwie dobrą sytuację stworzył Mostek, który z prawej strony boiska dograł do Tomczaka, ale ten nie potrafił skierować piłki do bramki gości.

738_t.jpg Pięć minut po wznowieniu drugiej połowy gry, rzut wolny z 18 metrów wykonywał Chrzanowski, ale bramkarz Iławy piłkę po jego uderzeniu zdołał wyłapać. Minutę później Start miał wręcz idealną sytuację do objęcia prowadzenia. Najpierw strzelał Tomczak po którego uderzeniu piłka trafiła w słupek, a dobitka Wółkiewicza głową była także nieskuteczna, albowiem piłka trafiła w poprzeczkę. Piekielną bombą popisał się w 57. minucie Chrzanowski, który strzelał z rzutu wolnego z 45 metrów, ale bramkarz gości zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Popisową, wręcz szkoleniową akcję, przeprowadził Start w 75. minucie meczu. Prawą stroną boiska rajd z piłką wykonał Szczęsny, dośrodkował w pole bramkowe do Wółkiewicza, ten strzelił głową, ale bramkarz cudem obronił strzał z bliskiej odległości.

W sumie było to jedno z najlepszych spotkań jakie rozegrali piłkarze Działdowa w ostatnim okresie, za co dostali, schodząc z boiska, olbrzymie brawa od swoich kibiców. Teraz czeka podopiecznych trenera Wiktora Pełkowskiego ostatnie spotkanie w obecnych rozgrywkach. W najbliższą sobotę rozegrany zostanie mecz w Dobrym Mieście z DKS.