Kategoria: Sport
Kolejne zwycięstwo Startu-Kombet
Drugi mecz rundy wiosennej i drugie zwycięstwo. Dobrze grająca drużyna Startu-Kombet sprawia swoim sympatykom wiele radości. Po dobrym meczu pokonała wyżej do tej pory notowaną w tabeli ligowej Zatokę Braniewo. Już jutro kolejny mecz w Działdowie z Płomieniem Ełk.
Start-Kombet – Zatoka Braniewo 2:0 (1:0)
Bramki zdobyli: D. Orzechowski (25) i Falencki (86)
Sędziował Mariusz Wiśniewski z Olsztyna.
Start-Kombet: Madej, P.Orzechowski, K.Pieckowski, Rogoziński, Wernik (89-Mostek ), Tomczak, S.Łukaszewski, L.Pieckowski (67-K.Chrzanowski), Falencki (87-Borowski), D.Orzechowski (74-S.Chrzanowski).
Zgoła inny mecz w porównaniu do spotkania sprzed tygodnia w Mrągowie, gdzie działdowianie głównie myśleli o zabezpieczeniu strefy obronnej i podejmowali, jak się okazało skuteczne kontry. W spotkaniu z Zatoką dobrze zorganizowany był blok defensywny, ale jednocześnie prowadzona była zdecydowana walka na połowie przeciwnika. Już od pierwszych minut widać było olbrzymie zaangażowanie i wielką mobilizację drużyny, która za wszelką cenę chciała rewanżu za porażkę w rundzie jesiennej. W 12 minucie rzut wolny z 40 metrów w wykonaniu Tomczaka, po którym piłka wędrowała w gąszczu nóg w polu karnym gości, lecz ostatecznie wyszła na rzut rożny. Dziesięć minut później nastąpiła dobrze rozegrana akcja
Falencki – D.Orzechowski i ten ostatni był zaatakowany w polu karnym zbyt ostro, lecz sędzia nie zareagował. Po krótkiej chwili Tomczak poprowadził piłkę lewą stroną boiska, dobrze podał do Falenckiego, ale ten z bliska nie zakończył skutecznym strzałem tej akcji, zyskując jedynie rzut rożny. Po rzucie rożnym piłkę otrzymał D.Orzechowski i z bliskiej odległości ulokował piłkę w siatce. Po dwóch minutach Falencki przeprowadził indywidualną akcję, ale w końcówce swoich poczynań nie zdołał opanować piłki, która wyszła poza linię bramkową. W 37 minucie P.Orzechowski podał piłkę na wolną pozycję do wybiegającego L.Pieckowskiego, ten strzelił w kierunku bramki, ale piłka minimalnie przeszła obok słupka. W 42 minucie Falencki znalazł się z piłką blisko bramki rywali, lecz zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i w ostatnim momencie ubiegł go
obrońca wybijając piłkę. Po przerwie w dalszym ciągu przewaga należała do gospodarzy. W 72 minucie wzorową akcję przeprowadzili działdowianie, którą strzałem głową zakończył Falencki, ale w ostatniej chwili bramkarz Zatoki zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Za dwie minuty kolejna dobra akcja działdowskiego zespołu, podanie K.Chrzanowskiego do Falenckiego, ale ten nie opanował piłki i z dobrze zapowiadającej się akcji nic nie wyszło. W 77 minucie dobrą kolejną akcję zespołową kończył Tomczak, ale w ostatnim momencie bramkarz zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Cztery minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego rajd lewą stroną boiska przeprowadził K.Chrzanowski. Kiedy znalazł się w polu karnym i miał przed sobą tylko bramkarza nie zaryzykował (miał ostry kąt do bramki), lecz podał piłkę do stojącego na lepszej pozycji, nie obstawionego Falenckiego, który z kilku zaledwie metrów dopełnił formalności ustalając wynik spotkania. Po meczu trener Wiktor Pełkowski zbierał zasłużone gratulacje


